Michał Ostrowski Mistrzem Polski Juniorów i Najlepszym Zawodnikiem Mistrzostw Polski


W dniach 27 marca – 1 kwietnia, w Lesznie, odbył się finałowy turniej Mistrzostw Polski Juniorów. Do rywalizacji stanęło 145 zawodników, reprezentujących 80 klubów z całej Polski, w tym niemal cała krajowa czołówka zawodników urodzonych w latach 1994-1995.
W kategorii wagowej do 69kg wystąpił wychowanek KS „Cios-Adamek” Gilowice Michał Ostrowski, tegoroczny Mistrz Śląska.
Od początku rywalizacji w narożniku Michała sekundował trener klubowy Dariusz Kudzia, któremu od fazy półfinałowej asystował II trener Tomasz Wnętrzak.
Celem Michała na ten rok był złoty medal Mistrzostw Polski i udźwignięcie roli faworyta po wcześniejszym zadomowieniu się w Młodzieżowej Reprezentacji Polski.
Drobne problemy zdrowotne przed turniejem nie przeszkodziły Michałowi w osiągnięciu największego w dotychczasowej karierze sukcesu i po czterech walkach mógł odbierać zasłużone gratulacje, jako Mistrz Polski Juniorów 2012.

W drodze po złoto pokonał:
w 1/8 finału – Karola Pawlinę „Olimp Lublin” (brązowy medalista ME kadetów),
w 1/4 finału – Pawła Kazimierczaka „WBK Wrocław” (podopieczny Mariusza Cendrowskiego),
w 1/2 finału – Kacpra Kuligowskiego „Łokietek Brześć Kujawski”,
w finale – Dawida Białasa „MOSM Tychy”.
Wszystkie zwycięstwa na punkty.
Umiejętności Michała zostały dodatkowo wyróżnione tytułem Najlepszego Zawodnika Mistrzostw, co przed turniejem przewidywał trener Młodzieżowej Reprezentacji Polski Zbigniew Raubo.

W finale Michała z trybun dopingowali kibice z Gilowic – tata Piotr Ostrowski, przyjaciel Kamil Małysiak i wielki miłośnik pięściarstwa, były znakomity zawodnik pan Roman Przeworczyk. Było to dla nas bardzo miłym zaskoczeniem i widok klubowej flagi na trybunach na pewno miał przełożenie na postawę Michała w ringu.

Zasłużony sukces to efekt sześcioletniej , ciężkiej pracy na treningach, wyjazdów na zgrupowania i obozy. Potwierdzenie słuszności zastosowanych przez trenera Dariusza Kudzię metod treningowych. Michał miał okazję kilka razy trenować z mieszkającym w Węgierskiej Górce Grzegorzem Proksą, który zadeklarował dalszą pomoc w treningach, w miarę wolnego czasu. W USA kibicował oczywiście Tomek Adamek.
Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom i firmom, które przez te kilka lat pomogły nam w działalności klubowej.
Zobacz – Finałowa walka Michała


Komentarze:


GRATULACJE



Lubie wracac na ta strone ale musze przyznac ze ciezko bylo ja znalezc w google, byla gdzies na 5 stronie. Przydalo by sie jej pozycjonowanie polecam wpisac w google :
seo stronka z seo poradami
i znajdziesz tam ciekawy i darmowy sposob na podniesienie pozycji w wyszukiwarkach